"Królestwo niebieskie:
"Nie czuj strachu w obliczu swych wrogów
Mów zawsze prawdę,
nawet, jeżeli może to prowadzić do twej śmierci.
Wspieraj bezbronnych i nie czyń zła.
Oto twoja przysięga ....."
"Nie czuj strachu w obliczu swych wrogów
Mów zawsze prawdę,
nawet, jeżeli może to prowadzić do twej śmierci.
Wspieraj bezbronnych i nie czyń zła.
Oto twoja przysięga ....."
Znalezione w necie:
Jak wygląda rzeczywistość .... lepiej nie mówić ;)
Znalezione w necie:
Jest na mym kompie lokomotywa.
Nie. Nie żelazna, lecz też prawdziwa:
"eMule" - jej ksywa.
Stoi i sapie. Dyszy i dmucha.
Z nozdrzy ikonki zajadłość bucha.
Transfery na niej pozapuszczali,
Pliki ogromne będą ściągali,
I wiele mega w każdziutkim pliku,
W jednym aviku, film z fiku-miku,
W drugim mp3, w trzecim instalki,
które się nie chcą ściągnąć bez walki,
Dokumentacja - ooooo... jaka wielka,
sto pdf-ów do asemblerka,
w siódmym drivery do nowej karty,
w ósmym też software zachodu warty,
dziewiąty pełen przeróżnych skanów,
w dziesiątym filmik z dużego ekranu,
A tych downloadów jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści...
Choćby odpalić tysiąc ftp-ów,
i każdy zrobił tysiąc reget-ów,
i każdy nie wiem jak się wytężał,
to nic nie ściągną - taki to ciężar.
Nagle - gwizd!
Diody - błysk!
Connect - buch!
Wątki - w ruch!
Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale, zaczyna -- sockety --
otwierać -- ospale, Szarpnęła za pliki i ciągnie z mozołem, Progressbar
zamrugał zielonym kolorem, I transfer przyspiesza, i gna coraz prędzej, Sto
ramek po łączach ze świata już pędzi, A dokąd ? A dokąd ? A dokąd ? Na
wprost !
Po kablu, po kablu, gdzie stoi mój host, Przez switcha, przez router, przez
gateway, przez LAN, I spieszy się, spieszy, bo tak każe plan, Wciąż dioda na
switchu migoce i mruga, I błyskać tak będzie jak cała noc długa, A skądże
to, jakże to, czemu tak gna?
a kto to to, kto to to, co to tak ssa ?
Że karta sieciowa już ledwie oddycha,
I pasmo sąsiadom kompletnie zapycha,
To bity ze świata łączami do plików,
A pliki powoli pęcznieją od bitów,
I gnają, i pchają, transmisja się toczy, Overnet te bity wciąż tłoczy i
tłoczy, I będzie wciąż tłoczyć, nie powie że dość, A wszystko wrednemu
Billowi na złość.
06 czerwca, 2006
Napisane w: Biuro i DTP, OpenOffice.org / LibreOffice (0)
"Jeżeli problem ma rozwiązanie to po co się nim przejmować,
jeżeli problem nie ma rozwiązania to po co nim się zajmować?"
W przeszłości wstawianie, modyfikowanie wzorów matematycznych w programie Microsoft Word nie było za wygodne. W obecnej wersji (2010) można tworzyć wzory nie tylko za pomocą myszy, ale również wpisywać z klawiatury (to tak prawie jak w LaTeXu). Szczegóły na stronie Microsoftu: Linear format equations and Math AutoCorrect in Word 2010.