Tak mnie dziś naszło na jakieś egzotyczne danie. Przepis zaczerpnięty z książki H.Szymanderska "Zupy", Prószyński i S-ka, 2003 (na 4 porcje):
- 25 dag migdałów
- 2 łyżki płatków migdałowych
- kawałek cynamonu
- 7 łyżek cukru
- 3 łyżki rodzynek
- 4 szklanki mleka
- pół szklanki ryżu
- łyżka soku z cytryny
Ugotować ryż na sypko. Rodzynki umyć, zalać wrzątkiem, a po chwili odcedzić i osuszyć. Migdały sparzyć, obrać ze skórki, posiekać i ubić w moździerzu. Podczas ubijania dodawać po odrobinie wody i soku z cytryny, aby nie wytworzył się olej. Zagotować mleko z cynamonem i cukrem. Masę migdałową rozprowadzić świeżo zagotowanym mlekiem, dodać rodzynki. Mieszając, podgrzać zupę na niewielkim ogniu. Podawać z ryżem, posypaną płatkami migdałowymi.
Uwaga:
Na wszelki wypadek, żeby nie było pretensji później, w książce podane jest, iż jedna porcja ma ponad 600 kcal ;)

1 | Felinity
18 stycznia 2007, 21:28:36
Wygląda nieźle całkiem. Dodatkowo podprażyłabym te płatki migdałowe na suchej patelni przed dodaniem. Czy zupa już była gotowana, czy to na razie wpis inspiracyjny?